
Portret w parku nie zawsze musi być kolorowy. Sesje plenerowe w czerni i bieli również mają swój klimat. Osobiście bardzo lubię wykonywać monochromatyczne portrety.
Trzy genialne Zeissy 🙂

Portret w parku w czerni i bieli - kolory nie odwracają uwagi od wzroku modelki, bo ich nie ma
Paulina Kajdanowicz jest zawodową aktorką. Jej pracodawcą jest Teatr Nowy w Częstochowie. Sama również prowadzi Teatr RAZY DWA w Bystrzycy Kłodzkiej, którego ja jestem oficjalnym fotografem. Bardzo lubię fotografię teatralną, gdyż w kadrach zawarty jest ogrom emocji. Z tego względu w teatrze często fotografuję w czerni i bieli. fotografia monochromatyczna ma swój klimat i doskonale oddaje emocje.
Prawdą jest, iż tę sesję robiłem w kolorze. Jednak po czasie postanowiłem ponownie obrobić materiał. Tym razem sięgnąłem po odcienie szarości. Zrobiłem to z ciekawości i efekty mnie zadowoliły!
Umawiając się na portret w parku, zawsze proszę modelkę, by przygotowała dwie lub trzy stylizacje. Kiedy planuję sesję zdjęciową w parku, zawsze staram się w pełni wykorzystać możliwości, jakie daje nam to piękne otoczenie. Dlatego poprosiłem modelkę o przygotowanie trzech różnych stylizacji. Każda z nich pozwala uchwycić różne aspekty jej osobowości i zróżnicowany charakter sesji.
Pierwsza stylizacja, czarny, stonowany strój sportowy, idealnie wpasowuje się w dynamiczne i energiczne ujęcia. Czarny kolor dodaje elegancji i powagi, nawet w sportowym wydaniu. Ta stylizacja świetnie kontrastuje z zielenią parku, podkreślając sylwetkę modelki na tle natury.
Druga stylizacja, kolorowa zwiewna sukienka, wprowadza lekkość i radość. Zwiewne materiały idealnie komponują się z delikatnymi promieniami słońca i delikatnym wiatrem, co tworzy efekt magicznej, bajkowej atmosfery. Kolory sukienki dodają życia i energii do kadrów, sprawiając, że każde zdjęcie tętni pozytywnymi emocjami.
Ostatnia stylizacja, elegancka czarna suknia, to kwintesencja klasy i szyku. Tego rodzaju strój nadaje sesji wyjątkowy, luksusowy charakter. Elegancka suknia w parku tworzy interesujący kontrast między naturalnym otoczeniem a wyrafinowaną modą, co dodaje zdjęciom niepowtarzalnego uroku i głębi.
Wybierając trzy różne stylizacje, mamy możliwość stworzenia zróżnicowanej, bogatej w treść sesji zdjęciowej, która zadowoli każde estetyczne gusta. To również szansa na pokazanie wszechstronności modelki i uchwycenie jej w różnych nastrojach i sytuacjach. Dzięki temu każda sesja w parku staje się nie tylko pięknym wspomnieniem, ale i prawdziwym dziełem sztuki.

Sesję rozpoczęliśmy od stylizacji sportowej
Zaproponowałem modelce sesję portretową w parku z kilku ważnych powodów. Przede wszystkim, park oferuje naturalne, różnorodne tło, które idealnie nadaje się do tworzenia zróżnicowanych i interesujących ujęć. Przyroda, z jej bogactwem kształtów i tekstur, stanowi doskonałą scenerię, która podkreśla piękno portretowanej osoby.
Portret w parku pozwala na wykorzystanie naturalnego światła w różnych porach dnia, co jest kluczowe dla uzyskania idealnych, miękkich tonów na fotografiach. Promienie słońca prześwitujące przez liście drzew, delikatne cienie i refleksy światła na wodzie tworzą niepowtarzalne efekty, które nadają portretom głębi i charakteru.

Sesja kobieca w ruinach
Kobieca sesja zdjęciowa w ruinach kościoła na Dolnym Śląsku. Debiut zjawiskowej modelki przed obiektywem.
Ponadto, park jako tło dodaje zdjęciom świeżości i spokoju, co pomaga modelce czuć się bardziej zrelaksowaną i naturalną przed obiektywem. To z kolei przekłada się na autentyczność i naturalność uchwyconych emocji i wyrazów twarzy.
Zaproponowałem modelce sesję portretową w parku, ponieważ miejsce to idealnie komponuje się z koncepcją klimatycznych portretów, oferując jednocześnie naturalne piękno, różnorodność tła i doskonałe warunki świetlne, które wspólnie tworzą niezwykle klimatyczne i głębokie fotografie.

Portret w parku może być również całkiem minimalistyczną kompozycją
Jestem fanboyem marki ZEISS i jestem z tego dumny. Tę sesję plenerową wykonałem trzema wyjątkowymi szkłami. Największą część zdjęć wykonałem, używając wyjątkowego obiektywu, którym jest Carl Zeiss Makro-Planar 2/100 ZF2. Używam go ze swoim Sony A7RIII poprzez adapter. Dlaczego akurat ten obiektyw jest przeze mnie tak często używany w fotografii portretowej? Przede wszystkim ma on w sobie magię! Jest to jeden z tych obiektywów, z których zdjęcia po prostu się podobają. W dużej mierze efekt ten powoduje jego mikrokontrast. Jest to znak rozpoznawczy obiektywów marki ZEISS.
Poza tym 100mm to idealna ogniskowa, by wykonać nią portret w parku. Daje ona dobrą kompresję perspektywy. Mówiąc prościej, w kadrze jest widoczny bardzo mały obszar tła. W ten sposób unikamy różnego rodzaju "rozpraszaczy". Wykonałbym tym obiektywem całą sesję, lecz w pewnym momencie zmieniłem Makro-Planara na Batisa 1.8/85. Po prostu potrzebowałem auto focusa, gdyż koniec dnia zbliżał się nieubłaganie i nie miałem czasu na ostrzenie manualne. Batis spisał się fenomenalnie, lecz nie ma "tego czegoś" co ma wspomniana "setka makro".
Trzecim obiektywem, który okazał się idealny, by wykonać nim portret w parku był ZEISS Loxia 2/50. Tym szkłem wykonałem jedną sekwencję zdjęć. Gdyby nie słońce to pewnie nie użyłbym tego instrumentu. Loxia jest genialna jeśli chodzi o fotografowanie gwiazdek słonecznych. Jestem fotografem krajobrazu, więc nawet w portretach szukam ciekawej kompozycji. W pewnym momencie zechciałem wykonać portret ze słońcem w kadrze. Jednak miało to być specjalne słońce. Zresztą, zobaczcie sami...

Portret w parku będący jednocześnie fotografią krajobrazową. Takie gwiazdki to znak rozpoznawczy obiektywów z linii ZEISS Loxia
Jak już wspominałem, sesja ta pierwotnie została wykonana w kolorze. Takie też zdjęcia otrzymała ode mnie Paulina. Niezwykle rzadko dokonuję reedycji zdjęć po czasie. Tym razem zapragnąłem zobaczyć jak będzie wyglądać monochromatyczny portret w parku. Wielokrotnie fotografowałem Paulinę w teatrze w czerni i bieli. Stąd pomysł na tę reedycję






